
Profesjonalna higiena w gołębniku
Higiena gołębników to jeden z elementów, który składa się na całokształt pracy z gołębiami i ma duży wpływ na zdrowie naszych ptaków, a co za tym idzie na ich wyniki lotowe. Trzeba też pamiętać, że w czystym gołębniku i hodowca czuje się wyraźnie lepiej. Jest wiele sposobów i urządzeń, które służą utrzymaniu i prowadzeniu czynności sprzątania. Od tradycyjnych skrobaczek i zmiotki poprzez szuflady, odkurzacze i taśmociągi. Dużo zależy od tego, który sposób stosujemy, od zasobów finansowych i od czasu, który hodowca może poświęcić na te czynności.
Czynności sprzątania metodami tradycyjnymi, ale dobrze rozumianymi, to dwukrotne w ciągu dnia czyszczenie celek, siodełek i podłogi. Najczęściej brak czasu na te czynności, bo braku chęci nie biorę pod uwagę, powoduje różne wynalazki. Jednym z nich jest ruszt. Można go zastosować tak w gniazdach, jak i na podłodze. Wtedy sprzątanie może odbywać się co jakiś czas i codzienne sprzątanie odpada. Co jest lepsze? Spotyka się zdania podzielone. Logiczna analiza tych czynności i sposobów ich przeprowadzania wskazuje, że usuwając codziennie nieczystości dbamy o jakość stanu powietrza w gołębniku, eliminujemy kurz i nieprzyjemny zapach. Niektórzy dodatkowo używają po czyszczeniu specjalnych białych posypek na bazie kredy dających przyjemny zapach i wprowadzających elementy dezynfekcyjne. Tam, gdzie jest to bezpieczne i podłogę czyścimy szpachelką, można co jakiś czas ją wypalić płomieniem palników gazowych. Starsi hodowcy często stosują bielenie kredą lub wapnem ścian gołębnika na biało. Obecnie ten element dość wyraźnie zanika. Trzeba tu dodać, że biały sufit i ściany powodują odbijanie
się światła i gołębnik staje się bardziej widny. Poza tym warstwa farby chłonie wilgoć z powietrza.
Jest kilka sposobów utrzymywania podłogi w gołębniku w higienicznym stanie. Jeden ze sposobów to posypywanie podłogi żółtym piaskiem. Piasek taki musimy przygotować, aby w nim nie było kurzu. Gęste grabie użyte codziennie pozwalają wybrać odchody z powierzchni podłogi. Co jakiś czas należy wszystko wymienić, gdyż grabie nie wybierają drobnych elementów brudu. Istnieje tu też wygodny sposób zmiatanie piasku na kupkę i jego przesianie przez sito. Brud zostaje na sicie a piasek używamy dalej. Ważne jest, by piasek nie był wilgotny. To dobra metoda walki z kokcydiozą. Oocyty i jaja robaków w suchym piasku nie
mają szansy na rozwój. Poza tym piasek od czasu do czasu można potraktować też palnikiem gazowym. Inny sposób to podłoga wyścielona grubymi wiórami drewnianymi, słomą czy nawet pustymi kolbami po kukurydzy. Co jakiś czas należy taką wyściółkę przetrząsnąć, aby odchody spadły pod spód. Wybór sposobu traktowania podłogi zależy od naszych możliwości.

Przy obecności rusztu może tu być różnie. Nie eliminujemy kurzu, który co prawda osiada pod rusztem, ale ptaki przecież ciągle fruwają i ruchy powietrza powodują podnoszenie się kurzu. To jeden z wrogów gołębi i hodowcy. Poza tym ważne jest, aby odchody pod rusztem szybko wysychały. Jeśli tak nie jest, to rozkładający się kał wydziela azot i mamy przykry zapach w gołębniku. Przy budowie nowych gołębników warto zaplanować, by odległość rusztu od podłoża była jak największa. Np. u Josa Thone to jest 70 cm. Mamy z tego kilka pożytków. Głęboko opadający kurz nie ma już takich możliwości się podnosić. Poza tym
mamy dodatkową warstwę powietrza, z której mogą korzystać mieszkańcy, co się łączy z dostępem do większej ilości tlenu. Przy rusztach jest problem z karmą. Jej część może wypadać z karmników i spadać pod ruszt. To już karma stracona. Jest jednak dobry sposób, aby choć trochę temu zapobiegać. Pod karmnik podstawiamy podkładkę np. o 10-15 cm szerszą od obrysu karmnika a jej brzegi możemy zakończyć nieco podwyższoną ramką.
To spowoduje , że nie wszystka wypadająca karma zostaje stracona. Dwa razy w roku, najlepiej w marcu i w październiku warto wypryskać wszystko w gołębniku którymś z licznych środków dezynfekcyjnych. Należy do tego celu użyć aparatu rozpylającego i sporządzonego wodnego roztworu z dodatkiem tego środka.

Prace higieniczne powinny się odbywać przez cały okrągły rok. Niekiedy zmęczeni sezonem lotowym odpuszczamy sobie te czynności zaraz po lotach. To spory błąd. Ptaki wchodzą wtedy w okres pierzenia. Piór nie brakuje nigdzie. Jeśli nie będziemy ich regularnie usuwać, lokują się nawet w niedostępnych miejscach i tam zalegają. Są to miejsca, gdzie właśnie te pióra stają się pożywką dla pasożytów. W ten sposób pozwalamy tam bytować wszelkiego rodzaju robactwu. One oczywiście z takiej sytuacji chętnie korzystają i pozostawiają po sobie przetrwalniki, które są następnymi pokoleniami robactwa na przyszły rok. Pasożyty te już na wiosnę będą atakowały pióra naszych gołębi. Jest też i inna strona medalu.
Są wśród hodowców zwolennicy sprzątania gołębnika tylko raz czy dwa razy w roku, a mimo to mają zdrowe gołębie. To jest jedynie możliwe w gołębnikach bardzo suchych i z odpowiednią poduszką między podłogą a poziomem rusztu. Wentylacja musi być idealna. Spotkałem się nawet z takimi twierdzeniami, że to jest korzystne dla gołębi, dla ich systemu odpornościowego, a specyficzny zapach jest szczególną formą motywacji. Ptaki wracają do gołębnika właśnie ze względu na specyficzny zapach.
Oni również podobnie uważają w odniesieniu do prowadzenia gołębnika z młodymi. Przesadna higiena w gołębniku młodych jest przyczyną słabszego wykształcenia się systemu odpornościowego młódków. Jeśli one mają jednak kontakt z powiedzmy brudem, system odpornościowy musi się budować i wzmacniać. Aby to zobrazować, podam znany mi przykład, z jednego z artykułów z niemieckiego czasopisma. Otóż w jednej z hodowli, gdzie nakłady na gołębie i hodowlę były bardzo wysokie, wybudowano wspaniały gołębnik dla młodych ze wszystkimi zdobyczami wiedzy o zdrowym gołębniku. Ptaki były bardzo
pilnowane przez lekarza weterynarii. Wszystko wyglądało wspaniale, ptaki tryskały zdrowiem i radością. Wszystko skończyło się w momencie, gdy gołębie zostały wysłane i wróciły z pierwszego lotu treningowego kabiną transportową. Na następne loty już nie zostały wysłane. Warto nad tym się zastanowić! Oczywiście nie uważam, że młódki mają tonąć w brudzie i odchodach. Dobrze jest zachowywać umiar. Doskonałym sposobem w gołębniku młodych jest zastosowanie metody słomy na podłodze. Młódki bardzo lubią rozkoszować się jej obecnością. Od czasu do czasu należy jedynie przetrząsnąć słomę, a odchody opadną na spód. Unikamy też tu kurzu, który bardzo niekorzystnie wpływa na drogi oddechowe naszych gołębi i to jest początek rożnych chorób.

Gołębniki powinny być przynajmniej 2 razy w roku gruntownie dezynfekowane. Najlepiej robić to należy przed parowaniem gołębi i w fazie końcowego pierzenia na jesień. Jaką metodą się tu będziemy posługiwać, zależy od samego hodowcy. Jedną z metod jest spryskanie wszystkich elementów w gołębniku wodnym środkiem dezynfekcyjnym za pomocą rozpylania. Każda firma produkująca środki dla gołębi taki produkt udostępnia i z tym problemu nie ma. Inną formą dezynfekcji jest wypalania elementów gołębnika palnikiem gazowy. Jest to metoda bardzo skuteczna, jednak musimy pamiętać o bezpieczeństwie przeciwpożarowym. Wysoka temperatura niszczy wszystko: jaja, przetrwalniki, larwy jak i dorosłe osobniki wszelkiego rodzaju pasożytów. Giną też oczywiście bakterie, wirusy czy grzyby. Nowocześniejszą odmianą podobnego działania jest naświetlanie wszystkich powierzchni lampami UV. Musimy w tym przypadku pamiętać, że przy tych czynnościach musimy chronić
oczy osoby przeprowadzającej tę czynność. Również dobrą metodą jest zadymianie gołębnika. To możemy zastosować tylko tam, gdzie jest możliwość szczelnego zamknięcia pomieszczenia. W gołębniku takim należy umieścić naczynie szklane z kwasem solnym. Do tego kwasu wsypujemy nadmanganianu potasu i natychmiast wychodzimy z pomieszczenia, gdyż wydziela się chlor, który jest bardzo trujący.
Gaz w zasadzie dociera do wszystkich zakątków i ma szansę oddziaływania na wszystkie organizmy żywe, mam tu na myśli również i gryzonie. Wcześniej musimy zabezpieczyć sobie możliwość np. po okresie 20 minut, rozszczelnienia pomieszczenia i dokładnego jego wywietrzenia. Ptaki wpuszczamy, gdy już zapach chloru nie jest wyczuwalny. Gołębie w trakcie czynności dezynfekcyjnych raczej usuwamy z danego pomieszczenia. Przed momentem dezynfekcji gołębnik należy gruntownie wyczyścić.
Wszystkie produkty dla gołębi można nabyć w naszym sklepie internetowym oraz stacjonarnym golebimarket.pl w cenach detalicznych oraz hurtowych
